> > Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Narzedzie uniwersalne spelnia wiecej
> > funkcji niz specjalizowane, ale zazwyczaj kazda z nich gorzej.
> Ehe. A moze jakis konkret?
Konkretnie: 99% produktow wielofunkcyjnych w dziedzinach
niekoniecznie zblizonych :-)
> Nie, tylko smiesza mnie opinie,
Ale one nie sa smieszne. One sa w wiekszosci przypadkow
uzasadnione. Wystarczy tylko na spokojnie podejsc do tematu.
Typowym przykladem sa np. modne ostatnio samochody. Wiesz
takie 4x4. Tyle, ze ani to dobra limuzyna na szose ani to
dobra terenowka. Przynajmniej w klasycznym tego slowa znaczeniu.
A fotografia? Dzis kazda (no prawie kazda - moja nie)
komorka robi zdjecia. Tyle, ze jak chcesz zrobic cos
ze smakiem to siegasz jednak po lustrzanke, bo komorka
sie nie da.
Przykladow mozna podawac setki. Np. z mojej "branzy":
noz wielofunkcyjny. Mam taki zawsze w plecaku, bo wlasnie
.... jest wielofunkcyjny. Ale przeciez nikt przy zdrowych
zmyslach nie bedzie uzywal srubokreta z tego scyzoryka do
wkrecanie wkretow np. w fabryce mebli. Do tego uzywa sie
wkretarke. Ba! nawet wino lepiej otwierac dzwigniowym
korkociagiem niz korkociagiem z tego scyzoryka. To samo
z recznym pilowaniem drewna. Mozna scyzorykiem, ale po
co sie meczyc?
A tzw. "niezbednik" (noz + widelec + lyzka)?
Bierze sie to na wycieczke, ale przeciez wygodniej uzywac
tradycyjnych sztuccy.
Podsumowujac: Opinia wyrazona przez Marka nie jest smieszna.
W kategoriach ogolnych sprawdza sie prawie zawsze. Tzn. prawie
zawsze urzadzenia specjalizowane sa bardziej ergonomiczne,
bardziej komfortowe w obsludze i bardziej funkcjonalne w swojej
dziedzinie niz wielofunkcyjne kombajny.
Jak jest z Akira? Nie wiem. Jeszcze nie "macalem" zatem nie
chce tu wyglaszac zadnych teorii na jej temat. Oczywiscie
najwaznieszy dla Ciebie argument przeciw Garminowi czy przeciw
dedykowanemu TomTomowi - ze nie mozna do tych urzadzen wgrac
innego softu nawigacyjnego odrzucam w ciemno. Dlaczego? Otoz
dlatego, ze tak samo jak w przypadku pocketa, tak samo
w przypadku PNA uwazam, ze nie nalezy stawiac na ilosc, ale
na jakosc. Zamiast miec 3-4 rozne produkty lepiej miec jeden,
ale DOBRY. Moze sie zdziwisz, ale w czasach kiedy jeszcze jexdzilem
z pocketem (poza testami roznego softu) zawsze mialem zainstalowany
tylko 1 produkt nawigacyjny. Wystarczalo.
Dlatego tez nie boje sie reguly: jeden sprzet - jeden program
nawigacyjny. Bo w koncu nie o program tu chodzi, ale raczej
o mapy. No i wlasnie jezeli chodzi o wybor map, Garmina trudno
przeskoczyc. Powaznie.
Pozdrawiam, Lechu
================================
Autor zajmuje sie m.in. - doradztwem w zakresie eksploatacji sprzetu
gps w aktywnej turystyce pieszej, a takze posrednictwem w zakupie
sprzetu GPS firmy Garmin (z sieci dealerskiej Garmin Polska badx
z importu) - http://gps.bieszczady.pl
--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl