LIMUZYNY.LEZAJSK.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 9:43 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 6 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-10-10 23:29:55
Online
Registered User

Joined: 2004-10-10 23:29:55
GW
Agata Kulczycka, Konrad Godlewski 10-10-2004
Ta historia wydarzyla sie w Matysowce (albo Korczynie, albo w
Harasiukach, albo w okolicach Mielca). Pannie mlodej podczas
podrzucania na krzesle wentylator przecial tetnice. Pan mlody w
rozpaczy powiesil sie, a jego ojciec w chwile potem zmarl na zawal. Na
szczescie to tylko najnowsza miejska legenda krazaca po Rzeszowie
- Od dziennikarza z Radia Bieszczady uslyszalem, ze rzecz miala
miejsce w Korczynie, od kogos z "Nowin", ze pod Krosnem, a "Gazeta"
mowi o Matysowce. Sprawdzilem to dokladnie w meldunkach komend
powiatowych, w notatkach, ktore splywaja do komendy wojewodzkiej, i z
cala pewnoscia nigdzie na Podkarpaciu nic takiego sie nie wydarzylo -
zapewnia Wieslaw Dybas, rzecznik wojewodzkiej policji. - Policjanci
zawsze sa wzywani do przypadkow naglych smierci, zwlaszcza gdy
przyczyny nie sa do konca jasne. Mamy wiec do czynienia z mutacja
czarnej wolgi - mowi policjant.
Na dramatyczna historie z panna mloda daja sie zlapac prawie wszyscy:
programisci, nauczyciele, policjanci, sprzedawcy, a nawet
dziennikarze. Jej prawdziwosc probuja sprawdzic nasi forumowicze. -
Kto z was slyszal o weselu, na ktorym pani mloda podczas podnoszenia
jej na krzesle zostala uderzona przez wentylator? Ja slyszalem juz
tyle wersji... 1) Wentylator uderzyl ja w skron i zmarla, maz sie
powiesil, ojciec zmarl na zawal. 2) wentylator przecial jej tetnice i
sie wykrwawila, maz i ojciec jak wyzej, a matka tez zawal. 3) welon
jej sie wkrecil w wentylator i sie udusila. Maz i ojciec j.w., o matce
cisza. Bylo to w Krosnie, Glogowie, Kanczudze, Lesku, Mielcu ....
Gdzie naprawde bylo to wesele? - docieka forumowicz o nicku "MWV".
Tymczasem historia o pannie mlodej to klasyczny przyklad miejskiej
legendy, zjawiska opisanego w 1968 roku przez amerykanskiego
folkloryste Richarda Dorsona. Nazywal tak opowiastki noszace znamiona
prawdy ("to przydarzylo sie znajomemu znajomego"), na ogol falszywe,
krazace po zurbanizowanym swiecie. Latwo je zapamietujemy, bo robia
wrazenie albo rozsmieszaja. Przyrownuje sie je do wirusow. Legendy
"rozmnazaja sie", kiedy ich "nosiciele" (my) porozumiewaja sie ze
soba. Te najbardziej zaraxliwe nas do tego zmuszaja, bo ktoz nie
ostrzeglby bliskich przed niebezpieczenstwem albo nie opowiedzial
mrozacego krew w zylach dramatu, ktory przydarzyl sie w sasiedztwie?
Podobnie jak wirusy, legendy miejskie latwo ulegaja mutacjom.
Przykladem moze byc najslynniejsza z nich: o czarnej woldze, ktora
straszyla dziatwe szkolna w latach 70. (spiewa o niej Kasia Nosowska).
Pasazerowie samochodu mieli porywac dzieci, zeby sprzedawac ich krew,
m.in. bogatym Niemcom chorym na bialaczke. W roznych wariantach wolga
podrozowaly zakonnice i ksieza, Zydzi, SB, a nawet wampiry. W
niektorych wersjach nalezalo sie bac tylko takiej wolgi, ktora miala
firanki albo bialy pasek na drzwiach. Inni wspominali o bialych
oponach. Czasami mowilo sie, ze limuzyna tylko odwraca uwage od
prawdziwego zagrozenia - bialego fiata 125p. "Czarna wolga" nie umarla
z PRL-em, w zmutowanej wersji krazy po roznych regionach jako czarne
bmw albo bialy bus.
Z tysiecy historyjek, ktore ludzie przekazuja z ust do ust, niektore
zapadaja w pamiec na dluzej. Analizuja je specjalisci od marketingu,
zarowno gospodarczego, jak i politycznego, bo plotka czy miejska
legenda juz nieraz pomogly badx zaszkodzily firmom i politykom -
McDonald's mial rzekomo robic hamburgery z dzdzownic, a prezydenta
Kwasniewskiego "ustrojono" w romans z Edyta Gorniak.
Podobno uczeni na jednym z niemieckich uniwersytetow celowo
rozpuszczaja takie pogloski, zeby obserwowac zasieg i tempo ich
ekspansji. Wyniki takich badan mozna za ciezkie pieniadze sprzedac
specjalistom od marketingu politycznego i public relations. Ale... -
moze to tez legenda miejska?
Swieta prawda  rzucic blotem w kogos latwo ale poxniej zmyc to bloto
jest ciezko
[Re] w tytule jest do postu zamieszczonego 21 wrzesnia
--
Pozdrawiam  Lolo
L.O.L.O.  Lifeform Optimized for Logical Observation






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-11 09:47:06
Online
Registered User

Joined: 2004-10-11 09:47:06
a rzeszowska historia o kobiecie z deska na glowie ? jest prawdziwa czy nie?
bo ja miaszkam tu dopiero 7 lat i nie widzialem takiej pani - za to
wiekszosc o niej slyszala, ja uslyszalem pierwszy raz zaledwie pare dni po
przyjezdzie tu, a wiele osob ponoc widzialo. w okolicy baldachowki??
jak ktos by chcial pomoc zrobic reportaz o tej legendzie rzeszowskiej, moze
pomoc dotrzec do tej osoby to zapraszam :) ja bym chcetnie cos takiego
zrobil.
nlsn






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-11 11:22:53
Online
Registered User

Joined: 2004-10-11 11:22:53
"nlsn" nakombinowal(a) cos takiego:
>a rzeszowska historia o kobiecie z deska na glowie ? jest prawdziwa czy nie?
>bo ja miaszkam tu dopiero 7 lat i nie widzialem takiej pani - za to
>wiekszosc o niej slyszala, ja uslyszalem pierwszy raz zaledwie pare dni po
>przyjezdzie tu, a wiele osob ponoc widzialo. w okolicy baldachowki??

Jest taka kobiecina w Rzeszowie, na BIII chyba mieszka ktora codziennie
niesie z soba duzy krzyz, w autobusie, do kosciola itd. SAm widzialem, ale
nie wiem czy o taka deske Ci chodzi akurat.
--
   Dominik  Chmaj       _|  _       o     o |_      ICQ: 101929211
 www.dominik.kei.pl    (_| (_) (/) | () | |        GG: 919564
      Rzeszow - laczmy sie: news://news.tpi.pl/free.pl.rzeszow






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-11 11:54:38
Online
Registered User

Joined: 2004-10-11 11:54:38
Witam!
Pare lat temu widzialem (kilkakrotnie) kobiete, ktora niosla deske na
glowie. Mozna bylo ja zabaczyc czesto w okolicach Rynku w zesonie
przedopalowym (zapewne gromadzila opal na zime).
BL






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-11 16:39:38
Online
Registered User

Joined: 2004-10-11 16:39:38
Dnia Mon, 11 Oct 2004 09:22:53 +0000 (UTC), Ninik napisal(a):
[...]
> Jest taka kobiecina w Rzeszowie, na BIII chyba mieszka ktora codziennie
> niesie z soba duzy krzyz, w autobusie, do kosciola itd. SAm widzialem, ale
> nie wiem czy o taka deske Ci chodzi akurat.

Na BII, mieszka w sasiedniej klatce.
--
Pozdrawiam,
ZarJan






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-11 21:27:48
Online
Registered User

Joined: 2004-10-11 21:27:48
On Mon, 11 Oct 2004 09:54:38 UTC, "Bela Lugosi"
wrote:
> Pare lat temu widzialem (kilkakrotnie) kobiete, ktora niosla deske na
> glowie. Mozna bylo ja zabaczyc czesto w okolicach Rynku w zesonie
> przedopalowym (zapewne gromadzila opal na zime).

Ja nie raz widzialem kobiete z klockiem (kawalkiem drzewa) - moze o to
chodzi ? Niegdys mozna bylo ja zobaczyc w okolicach filharmonii. A
pania z krzyzem tez widzialem nie raz, w autobusie :)
--
Grzesiek Chmaj "Animus"
#icq 33547197 JID:ani...@jabberpl.org
Jesli masz ciekawy problem - skontaktuj sie ze mna






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 6 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts chyba jednak Tigra (dla kobiety/mlodej)

j

0

0

2010-02-04 00:23:07


Who is online

Users browsing this forum: Pawel Dudzik,Waldek Brygier,:.goo.:,j,Sebastian,S.K. ABC Projekt, prezenty and 8 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie