- Miałem wrażenie, że brak jej chęci. Niektóre rumaki chcą zadowolić swojego pana, tak jak na przykład twój Białas albo Węgielek, a moja kara nie ma na to ochoty. Może nabierze jej z czasem, kiedy lepiej się poznamy. .
Kaldaq zastrzygł uszami.. Druga z kobiet wyszła z konfesjonału. Pojawiła się trzecia. Dwie poprzednie szybko pozbyły się swoich sekretów - przy drzwiach zamkniętych. Klęczały teraz, każda przy innym ołtarzu, zadowolone z dobrze spełnionego obowiązku. Kiedy ostatnia z kobiet wyszła zza zasłony, w kolejce pozostał jedynie Castle. Starszy człowiek przebudził się i wyszedł z kościoła z jedną z kobiet. Przez szczelinę między zasłonami Castle dojrzał długą, białą twarz. Usłyszał, jak ksiądz odchrząknął - listopadowe powietrze było wilgotne. Chcę porozmawiać, pomyślał Castle, więc czemu tego nie zrobię? Księdza obowiązuje tajemnica spowiedzi. Borys powiedział mu: „Przychodź do mnie, kiedy tylko będziesz chciał z kimś porozmawiać. To najmniej niebezpieczne...”, ale Castle był przekonany, że Borys zniknął na zawsze. Rozmowa miała go uleczyć - powoli podszedł do budki, jak strwożony pacjent, który po raz pierwszy odwiedza psychiatrę. Pacjent, który nie znał procedury. Zaciągnął za sobą zasłonę i stał niezdecydowany w ciasnej przestrzeni. Jak zacząć? Któraś z kobiet zostawiła po sobie lekki zapach wody kolońskiej. Stuknęła uchylana okiennica i Castle zobaczył ostry profil postaci przypominającej detektywa z filmu. Postać zakasłała i wymamrotała coś.. Następnie zwróciłam się do bezpańskich sług:. - A więc nie prosisz o jakiś nowy alians?. - Posuwa się za daleko - cicho i z przejęciem szepnęła do mnie Wawrzyn, przechodząc obok.. - Tu Benedykt - odparł Beaurain. - Proszę oczekiwać przesyłki za trzydzieści minut. Czy dokumenty spedycyjne gotowe?. - Tato! To chamskie, prostackie i wulgarne..